W minionym roku, na wiosnę, rozpoczęłam przygodę z Klaudia Raczek Podcast. Po opublikowaniu 14 odcinków, chciałam się podzielić kilkoma przemyśleniami. Czego nauczyłam się dzięki tworzeniu podcastu?
1. Podcast jako narzędzie nauki
Podcast jest pretekstem do okrzepnięcia wiedzy i doświadczenia, weryfikacji faktów, zdobycia dodatkowych informacji. Nawet, jeśli tzw. stożek Dale’a jako model edukacyjny jest uznawany za miejską legendę niepopartą badaniami, to jednak przygotowywanie wykładów lub właśnie odcinka podcastu zmusza do systematyzacji, ubrania wiedzy w ciekawą historię. Jest pretekstem do znalezienia obrazowych analogii.
2. Moc głosu i argumentacji
Godziny przed mikrofonem uczą pracy z głosem i sztuki argumentacji. Wszyscy na co dzień komunikujemy się na wiele sposobów, natomiast na to, czy jesteśmy przekonujący, wpływa wiele czynników — poza treścią do przekazania, jest jeszcze jej forma. Jeśli mówimy pewnie, elokwentnie, powoli, świadomie, wzbogacamy wypowiedź danymi, podpieramy przykładami, dużo łatwiej nam przekonywać. W “Erystyce, czyli sztuce prowadzenia sporów” Schopenhauera, autor we wstępie stwierdza, że dzięki erystyce możemy wygrać każdy spór, nawet taki, w którym nie mamy racji. Nie jest to etyczne, jednak możemy ćwiczyć umiejętności retoryczne, aby nie przegrać wtedy, kiedy to my tę rację mamy. W swoistej samoobronie. Świadome posługiwanie się głosem i praca z mikrofonem przekładają się zarówno na tworzenie lepszych podcastów, jak i lepsze spotkania w pracy, ale towarzyskie także!
3. Forum do wymiany opinii
Podcast to pretekst do wymiany opinii i dyskutowania. Dzięki różnym tematom poruszonym w podcaście, wiele osób napisało do mnie o swoich doświadczeniach, dyskutowało z moimi opiniami, polecało mi książki albo o nie dopytywało. Nie zliczę, ile rozmów w tym roku, również z nowo poznanymi osobami, rozpoczynało się od tematu któregoś odcinka. Dzięki temu, że nie boję się publicznie wypowiadać, mogę zmieniać, dopracowywać, albo utwierdzać się w przekonaniach.
4. Budowanie marki osobistej
Własne medium to znakomity dowód społeczny dla innych osób, firm, uczelni, które chcą ze mną podjąć współpracę. Dzięki podcastowi, mogę pokazać dobitniej swoje doświadczenie, ale także poglądy, podejście do pracy i życia. Słychać, jaką jestem osobą. Zdaję sobie sprawę, że czasem luźny styl wypowiedzi i niepoprawne sucharzenie, czasem cringe’owe cytaty filmowe i muzyczne mogą kogoś odrzucić. Natomiast to jestem ja, i wiem, że skoro kogoś dystans i prowadzenie wywodu z lekkim przymrużeniem oka odstręcza, to raczej współpraca się również nie uda.
5. Różnice w ocenie odcinków
Ocena własna i słuchaczy oraz słuchaczek może się bardzo różnić. Odcinki, które według mnie były najlepsze, czyli miałam (moim zdaniem) dobre flow, przyjemnie się je nagrywało, włożyłam w nie dużo przygotowania, to nie były te same odcinki, które słuchacze i słuchaczki uznawali za najlepsze. Czasem byłam sceptycznie nastawiona do tego, co nagrałam, byłam np. zmęczona, wydawało mi się, że mówiłam oczywistości, a dostawałam informację zwrotną, że według danej osoby był to najlepszy odcinek. Wniosek? Trzeba po prostu nagrywać — nie możemy przewidzieć, co się sprawdzi, jak ocenią podcast osoby słuchające, bo zbyt wiele jest zmiennych po drodze.
6. Po pierwsze: przyjemność
Warto robić odcinki dla własnego zadowolenia. Kiedy podcast jest czymś, co robimy w czasie wolnym, nagrywanie powinno być dla nas przyjemnością, a nie kolejnym trudem i znojem. Stąd na pewno chciałabym pozostać wierna zasadzie, że nagrywam o tym, co interesuje zarówno słuchających i słuchające, ale przede wszystkim istotne jest to, czy interesuje to mnie. Dlatego właśnie w ostatnim roku było różnorodnie — od prokrastynacji, poprzez feminizm, zarządzanie zespołami, kreatywność, podstawy marketingu, stoicyzm, zarządzanie stresem, efektywność, marketing B2B, aż po różnice kulturowe w biznesie. W zdrowym człowieku — zdrowy lider i liderka, dlatego nie zamykam się tematycznie i chciałabym dalej być pretekstem do różnorodnych, czasem nieoczywistych, wycieczek intelektualnych.
7. Pokora i jakość
Tworzenie własnego podcastu uczy pokory. Początkowo miałam plan nagrywać odcinki minimum raz na dwa tygodnie. Szybko okazało się, że wymagam od siebie wiele, jeśli chodzi o przygotowania do odcinka — lubię mieć je przemyślane, chcę doczytać, sprawdzić dane, różne perspektywy. Przy regularnej stałej pracy, a także dodatkowych projektach, pozostaje ograniczona pula czasu na kolejne zajęcia intelektualne, a nie chciałam chodzić na skróty i schodzić z oczekiwanej jakości. Wolałam odpuścić w gorących zawodowo momentach roku, albo wtedy, kiedy ostatniej jesieni długo chorowałam, i nagrywać raz w miesiącu.
Plany na 2024?
W tym roku chciałabym dojść do regularności z publikowaniem podcastu, ale także zaoferować więcej spotkań z ekspertkami i ekspertami — czasem będą to nieoczywiste wybory, ale na pewno wartościowe i tylko z osobami, które sama niebotycznie szanuję i od których się wiele uczę.
Podziękowania!
Dziękuję też z tego miejsca wszystkim osobom, które postanowiły właśnie z moim podcastem spędzić cenny czas. Wzruszyło mnie to szalenie, kiedy pojawiałam się w Spotify Wrapped w gronie najczęściej słuchanych podcastów.
Chcesz wrócić do któregoś odcinka? Znajdziesz go na wszystkich popularnych platformach, a także pod tym linkiem: Klaudia Raczek Podcast.
Jakie podcasty mogę Tobie polecić?
Poza tym, sama słucham podcastów i w ostatnim roku spędziłam z nimi 2688 minut, a najczęściej słuchałam Podcastu Amerykańskiego, Huberman Lab, Technologicznie, Działu Zagraniczny, Tima Ferrisa, Fell Better, Live Longer (dra Rangana Chatterjee), Dua Lipa: At Your Service, The Economist, Stanu Wyjątkowy, Raportu międzynarodowy, Search Engine (PJ Vogta), The Diary Of a CEO. Rozpiętość tematyczna jak widać, spora.
A Ty jakie top 3 podcasty możesz mi polecić?
Szczęśliwego Nowego Roku!
