12 Lekcji z 2024 roku: strategia, zespoły, stres, pokora, skupienie i sztuka odchodzenia

Cześć,

Koniec roku to naturalny moment na introspekcję i retrospekcję. W zespołach jest to czas na podsumowanie kwartałów, refleksję nad osiągnięciami roku i przeprowadzanie retrospektyw projektowych. Analizujemy, co przyniosło rezultaty, co wymaga poprawy i dokąd zmierzamy.

Podsumowania osobiste, czy managerskie?

Oprócz tych zawodowych podsumowań, uważam, że warto zastanowić się nad szerszymi lekcjami życiowymi. Rozwój osobisty i życie prywatne nieuchronnie wpływają na mnie jako liderkę i specjalistkę, tak samo jak umiejętności przywódcze i rozwój zawodowy czynią mnie lepszym człowiekiem poza pracą. Zawsze fascynowała mnie ta wzajemna zależność. Na ile szkolenia z przywództwa mogą naprawdę przekształcić czyjeś podejście, wzorce zachowań lub lęki – na przykład ciosy w ego, które często okazuje się kruche?

Szkolenia komunikacyjne mogą doskonalić zachowania, ale prawdziwa transformacja często wymaga czegoś głębszego – na przykład terapii. Wielu liderów i liderek, których podziwiam, zaangażowało się w tę głęboką pracę, wykraczając daleko poza ramy komunikacyjne, takie jak model Jacobsona.

Ale wróćmy do refleksji.

Retrospektywy na koniec roku

Każdego roku dwa kluczowe momenty skłaniają mnie do zatrzymania się i oceny: moje październikowe urodziny i okres świąteczny, który wprowadza nas w Nowy Rok. To okazje, by zadać sobie pytania: „Co się zmieniło? Gdzie byłam? Kim byłam? Z czego jestem dumna? Co zrobiłabym dziś inaczej?”

Czasem idę o krok dalej: „Co powiedziałabym sobie sprzed 10 lat, na początku mojej drogi?”

Samoświadomość to nasz sprzymierzeniec

Samoświadomość i introspekcja są bezcenne dla liderów i managerek. Dają dystans potrzebny do wyciągania wniosków i unikania powtarzania błędów. Mając to na uwadze, wyodrębniłam 12 lekcji z minionego roku, które, mam nadzieję, zainspirują również Ciebie.

  1. Nic wartościowego nie przychodzi łatwo.
  2. Wiedza, kiedy odejść, to umiejętność.
  3. Skupienie to supermoc.
  4. Pułapka kosztów utopionych to prawdziwa przeszkoda.
  5. Decyzje oparte na wartościach przynoszą długoterminowe korzyści.
  6. Nie wszystko jest pod Twoją kontrolą.
  7. Twoje zdrowie to najbardziej niedoceniane KPI.
  8. Przerwy to nie luksus – to konieczność.
  9. Stres to część gry.
  10. Minimalizm to strategia, a nie moda.
  11. Miłość – do pracy i ludzi – jest paliwem.
  12. Pokora to siła, a nie słabość.

Przyjrzyjmy się im bliżej.

1. Nic wartościowego nie przychodzi łatwo.

Jak przypomina Jim Collins w książce Od dobrego do wielkiego: „Dobre rzeczy wymagają czasu”.

To szczególnie prawdziwe w marketingu. Na wyniki trzeba cierpliwie pracować. Czy to angażująca kampania, spójny zespół, czy wyjątkowe treści – najlepsze efekty rzadko są dziełem przypadku. Powstają dzięki przemyślanej, konsekwentnej pracy.

W usługach B2B nie ma czegoś takiego jak „5 prostych sztuczek” na sukces. Długie ścieżki zakupowe są pełne czynników – testowania hipotez, weryfikowania ofert, doprecyzowywania grup docelowych. Podobnie, nie istnieje magiczny „złoty środek”, który natychmiast podwoi Twoje współczynniki konwersji.

Ta zasada ma zastosowanie także poza marketingiem. Trwałe rezultaty – w pracy, zdrowiu czy relacjach – wymagają wysiłku i cierpliwości. Oczywiście, można sięgać po szybkie rozwiązania, jak diety cud czy skróty, ale długotrwałe efekty rodzą się z holistycznego podejścia i konsekwentnego zaangażowania.

2. Wiedza, kiedy odejść, to umiejętność.

Steve Jobs słynnie powiedział: „Pozostań głodny, pozostań naiwny”, ale dodałabym: nie pozostawaj zdesperowana.

Warto dawać drugie szanse – zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Jeśli jednak sytuacja staje się toksyczna, kluczowe jest, aby odejść. Spędzenie choćby miesiąca w toksycznym środowisku niesie za sobą emocjonalne i fizyczne koszty, które mogą wymagać miesięcy, by się z nich wyleczyć. Przewlekły stres – podwyższony poziom kortyzolu, ciągła podejrzliwość, czujność przed spotkaniami – pozostawia ślady, które trwają długo po zakończeniu takiej sytuacji.

Drugie szanse są ważne, ale jeśli nie ma znaczącej poprawy, a sytuacja nadal Cię krzywdzi, czas odejść. Niezależnie od tego, czy to relacja, praca, czy środowisko, decyzja o odejściu często okazuje się najzdrowszym wyborem. Z własnego doświadczenia wiem, że pozostawanie zbyt długo w trudnej sytuacji może skutkować migrenami, problemami neurologicznymi, nawracającymi infekcjami i ogólnym wypaleniem.

3. Skupienie to supermoc.

W erze wielozadaniowości umiejętność mówienia „nie” jest kluczowa. Dotyczy to kiepskich książek, nieefektywnych projektów i nieproduktywnych spotkań. Życie (i budżety) są zbyt krótkie, by marnować je na działania, które nie przynoszą satysfakcji ani realnego wpływu.

Na początku mojej kariery miałam zwyczaj kończyć przeciętne książki, oglądać do końca nijakie filmy czy otaczać się ludźmi, których negatywna energia mnie przytłaczała. Nauczyłam się jednak, by z tego rezygnować.

Zamiast gonić za nieskończoną liczbą nowych zadań czy zainteresowań – albo spędzać czas z osobami, które odbierają energię – warto postawić na skupienie. Mów „nie” szybko temu, co Ci nie służy, i kieruj energię tam, gdzie naprawdę ma to znaczenie.

4. Pułapka kosztów utopionych to złudzenie.

Ten punkt jest bezpośrednio powiązany ze skupieniem. Czy chodzi o kurs, wydarzenie, czy subskrypcję – jeśli coś nie przynosi wartości, przestań. Nie pozwól, by pieniądze czy czas już zainwestowane decydowały o Twoich przyszłych działaniach.

Algorytm rekomendacji Netflixa jest tego doskonałym przykładem: nie rozwodzi się nad tym, co się nie sprawdziło, tylko szybko proponuje coś nowego.

Zrozumienie tego zajęło mi sporo czasu. Niezależnie od tego, czy były to bilety na wydarzenie, czy opłacone lekcje szermierki, czułam się zobowiązana wziąć w nich udział – nawet gdy byłam chora, przemęczona lub po prostu potrzebowałam odpoczynku. Dziś wiem, że wybór komfortu czy regeneracji nie jest porażką, lecz świadomym zarządzaniem energią.

5. Decyzje zakorzenione w wartościach przynoszą długoterminowe korzyści.

Każda decyzja, niezależnie od tego, czy dotyczy strategii marketingowej, zarządzania zespołem, czy relacji z klientami, powinna być zgodna z Twoimi podstawowymi wartościami. Krótkoterminowe kompromisy często kosztują więcej, niż są warte.

Kilka lat temu opuściłam branżę reklamową na rzecz technologii B2B, bo nie mogłam znieść promowania produktów o wątpliwej jakości lub wprowadzających w błąd komunikatów. W świecie technologii znalazłam środowisko, które pozwalało mi pracować autentycznie, współpracując z firmami stawiającymi na jakość.

Podejmowanie decyzji wbrew swoim zasadom prowadzi do wewnętrznego konfliktu. Jako liderka, będąc „twarzą” organizacji, musisz dawać przykład przejrzystości i uczciwości. Praca w środowiskach, które nie podzielają tych wartości, często staje się nie do utrzymania.

6. Nie wszystko jest pod Twoją kontrolą.

Jak mówi przysłowie: „Możesz przyprowadzić konia do wodopoju, ale nie zmusisz go, by pił.”

Czasem klienci nie zrozumieją Twojej wizji albo kierownictwo wybierze strategię, z którą się nie zgadzasz. I to jest w porządku. Choć ważne jest, aby bronić swoich pomysłów, równie istotne jest, by nie brać odrzucenia do siebie.

To może być trudne, szczególnie gdy jesteś zaangażowana i czujesz odpowiedzialność za swoją pracę. Ale wiedza, kiedy odpuścić, jest kluczowa.

7. Twoje zdrowie to najbardziej niedoceniany KPI.

Nie da się skutecznie prowadzić zespołu, będąc wypaloną.

Na początku mojej kariery pracowałam po godzinach, napędzana kofeiną i minimalną ilością snu, często rezygnowałam z weekendów. To nie było zrównoważone, a w końcu odbiło się na mojej wydajności i zdolności podejmowania decyzji.

Wyjście z tych nawyków zajęło mi lata. Dziś priorytetowo traktuję sen, aktywność fizyczną i zrównoważoną dietę. Te zmiany sprawiły, że jestem bardziej produktywna w krótszym czasie, co pozwala mi skupić się na zadaniach o największym wpływie na efekt.

Jako liderki i liderzy nadajemy ton. Jeśli odpowiadasz na e-maile o 1 w nocy, a o 8 rano logujesz się zmęczona, Twój zespół może poczuć się zobowiązany do naśladowania takiego stylu pracy. Dbanie o własne zdrowie jest równie ważne, co realizacja KPI.

8. Przerwy to nie luksus – to konieczność.

W książce Głęboka praca Cal Newport podkreśla znaczenie skupionego, nieprzerwanego czasu. Urlopy i chwile wytchnienia to nie tylko okazja do relaksu, ale także klucz do strategicznego myślenia i kreatywności.

Nawet codzienne, pozornie błahe czynności – jak gotowanie czy spacer w ciszy – mogą stworzyć przestrzeń mentalną, sprzyjającą generowaniu pomysłów. Nauczyłam się, że nuda to nie stracony czas; często właśnie wtedy rodzą się najlepsze idee.

9. Stres to część gry.

Ambicja jest nierozerwalnie związana ze stresem. Kluczowe jest, by nauczyć się z nim żyć i nie pozwalać, by zdominował nasze życie. Stres będzie zawsze obecny, zwłaszcza jeśli jesteś osobą ambitną, która stale dąży do więcej. Chodzi o to, by nauczyć się go zarządzać. Im więcej robimy publicznie, tym większe odczuwamy napięcie, a dodatkowo musimy radzić sobie z opiniami innych. Warto wsłuchiwać się w konstruktywną krytykę od życzliwych osób, zamiast przejmować się przypadkowymi komentarzami obcych.

Zarządzanie stresem okazało się trudniejsze, niż kiedyś myślałam. W moim środowisku zawodowym radzenie sobie ze stresem często oznacza robienie… jeszcze więcej. Zimne prysznice, CBD, CrossFit, MMA, najnowsze aplikacje produktywności – wszystkie te metody są w porządku, ale ważne jest, by zastanowić się, czy nas nie przebodźcowują (jak zimne prysznice czy sporty walki), czy raczej pomagają nam się wyciszyć (jak medytacja czy joga). Kluczowe jest zrozumienie, czego naprawdę potrzebujemy.

Z mojego doświadczenia wynika, że intensywne pobudzanie organizmu działa tylko krótkoterminowo. Nie da się zastąpić odpoczynku żadnym skrótem.

10. Minimalizm to strategia, nie moda.

W życiu prywatnym minimalizm – oddawanie lub sprzedawanie rzeczy, organizowanie szaf i schowków – przynosi poczucie lekkości, które przekłada się na lepsze decyzje. To samo dotyczy marketingu – regularne czyszczenie backlogów i usuwanie zbędnych zadań tworzy przestrzeń na nowe pomysły i trafniejsze wybory.

Lepiej mieć mniej rzeczy, ale takich, które są wysokiej jakości i do siebie pasują, niż mnóstwo przypadkowych przedmiotów. W marketingu działa to tak samo: trzy dobrze przemyślane kampanie będą skuteczniejsze niż trzydzieści chaotycznych inicjatyw.

11. Miłość – do pracy i ludzi – to paliwo.

Jak w życiu, tak i w pracy: „Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko, idź z innymi.”

Największą inspirację czerpiemy od ludzi – klientów, zespołów i przyjaciół. Otwartość i gotowość do słuchania mogą zmienić relacje i wzbogacić nas na niezliczone sposoby. Informacja zwrotna i współpraca są fundamentem rozwoju organizacji i dobrze funkcjonujących zespołów. To właśnie wspólne interakcje i wspólne cele dodają nam energii do pracy, stawiania czoła wyzwaniom i codziennym zmaganiom. Bez nich nawet największe zawodowe sukcesy mogą wydawać się puste.

Jednocześnie relacje uczą nas cenić prostotę. Nowe zegarki, samochody czy wakacje nie dorównają radości z prostego śniadania, szakszuki w wynajętym mieszkaniu, w taniej piżamie, w otoczeniu ludzi, którzy Cię rozśmieszają – ludzi, z którymi możesz żartować nawet przy myciu naczyń.

To samo dotyczy pracy. Kolejne tysiąc czy dwa złote wynagrodzenia nie będą miały takiego znaczenia, jak przynależność do zespołu, w którym możesz się rozwijać, pracować w pozytywnej atmosferze i cieszyć się wspólnym czasem.

12. Pokora to siła, a nie słabość.

Jak napisał Marek Aureliusz w Rozmyślaniach: „Nie sposób nauczyć się czegoś, jeśli sądzisz, że już to wiesz.”

Nawet jako doświadczone specjalistki i specjaliści – czy po prostu dorosłe osoby, które przekroczyły 30. czy 40. rok życia – musimy sobie przypominać: nie jesteśmy najlepsze we wszystkim. I nie musimy być. Wartością jest uczenie się od młodszych, dzieci czy nawet zwierząt, które dzięki swojej nieograniczonej ciekawości, świeżemu spojrzeniu i autentycznemu podejściu do życia mogą nas wiele nauczyć.

Podejście do życia z ciekawością, zamiast z przekonaniem o własnej racji, zmienia wszystko. Zamiast udzielać długich, opiniotwórczych odpowiedzi, warto skupić się na zadawaniu przemyślanych pytań. Traktuj każdą okazję do nauki jako dar, niezależnie od jej źródła.

Pokora wymaga uznania, że nie wiemy wszystkiego – i to jest w porządku. Prawdziwa siła tkwi w przyznaniu się do swoich ograniczeń i otwartości na rozwój. Jak mądrze zauważył Seneka: „Ucząc, uczymy się sami.” Zachowując pokorę, wzbogacamy nie tylko siebie, ale i inspirujemy innych do tego samego.

Myśli na koniec

Każdy rok niesie za sobą lekcje, a każda lekcja to szansa na rozwój. Przywództwo, podobnie jak życie, sprowadza się do decyzji – tych dużych i małych. Akceptuj zmiany, wyciągaj wnioski z porażek i nie bój się sięgać po więcej.

Dziękuję, że poświęcił_ś czas na przeczytanie moich refleksji. Jeśli choć jedna z nich zarezonowała z Tobą, mój cel został osiągnięty. Chętnie poznam Twoje lekcje z tego roku – czego nauczył Cię 2024?

Co o tym myślisz? Napisz komentarz

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close